Orka na kolorze...


Zestawienie bieli i czerni uwielbiam. Orki może mniej, jeśli chodzi o ich krwiożerczy charakter, ale nie można im odmówić urody. Po wizycie w parku Wieloryba w Rewalu, poddałam się. Rysowałam orkę tak dlugo aż uznałam, że mi wyszła. A o powrocie do domu czym prędzej urządziłam dla niej torebkę:)
A teraz zgłosiłam torebkę do zabawy w Mimowolnych Zauroczeniach

http://mimowolnezauroczenia.blogspot.com/2014/06/gra-w-kolory-czerwiec-lipiec.html






4 komentarze:

  1. Cudna!
    pozdrawiam
    MZ
    Dziękuję że dołączyłaś do wyzwania, zachęcam do wklejenia informacji o wyzwaniu u siebie na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już już juz, faktycznie się zapomniałam...:)

      Usuń
  2. Jaka piękna! W sam raz na lato :)

    OdpowiedzUsuń